
Klimat jest absolutnie rewelacyjny – duża skala bitwy, na stole masz wszystko – plutony piechoty, kompanie czołgów, gdzieś w rogu jeszcze artyleria, moździerze, a jakby było mało to w każdej rundzie na 4+ przeleci nad polem bitwy lotnictwo i zbombarduje cele. To jest spełnienie marzeń każdego chłopca, to jest morze żołnierzyków, to dym, wybuchy, to ogień! Aby dopełnić klimatu, przez dwa tygodnie budowałem makietę, zrobiłem półtora metra rzeki, trzy bagniska, jezioro, hektary lasów, wydrukowałem w 3D piękną cerkiew, kilka chat i nawet zagrodę ze świniami. No ludzie złoci, jakbym miał wybierać to nie wiem, czy wybrałbym zdjęcie tego stołu, czy bitwę pod Grunwaldem Matejki jako kandydata na obraz na ścianę w salonie.
Jaram się jak flota Stannisa. Możemy grać.








